Kultura, Sport

Nowy Sącz

Nowosądecki Peak Fest odwołany: spór o stadion i niewypał organizatora

Widok na trybunę Stadionu Sandecji w Nowym Sączu z widokiem na niebo i zieloną murawę boiska.
Zdjęcie przedstawia panoramiczny widok na główną trybunę Stadionu Sandecji w Nowym Sączu, podczas słonecznego dnia. Trybuna jest pełna i wyraźnie widoczny jest napis „SANDECJA” utworzony z siedzisk. Przed trybuną rozciąga się zadbane, zielone boisko sportowe, idealnie przygotowane do meczów piłkarskich. Nad stadionem niebo jest czyste, błękitne, co podkreśla atmosferę sportowego wydarzenia. Stadion Sandecji to ważny obiekt dla lokalnego klubu piłkarskiego i miejsca spotkań kibiców. Widok ten może być idealnym materiałem promocyjnym dla klubu lub miasta, ukazując zarówno architekturę obiektu, jak i pasję kibiców oraz sportową atmosferę.

Organizatorzy festiwalu muzycznego Peak Festival 2026, którzy obiecywali historyczne wydarzenie dla Nowego Sącza, w ostatnim piątek zmuszeni byli cofnąć zapowiedź. Impreza miała odbyć się na miejskim stadionie przy ulicy Kilińskiego i przyciągnąć kilkanaście tysięcy widzów, jednak plany uległy całkowitemu upadkowi już tydzień przed datą koncertu. Spółka LivEnts Agency podaje za winnych okoliczności niezależne od nich, podczas gdy do mediów trafiają informacje o ostrym sporze między organizatorami a zarządcą obiektu. Władze miasta wspierały projekt strategicznymi partnerstwem i udostępnieniem hali sportowej, co miało zapewnić ofertę dla młodzieży w regionie.

Jak pisaliśmy wcześniej, zapowiedź największego festiwalu muzycznego w historii Nowego Sącza pojawiła się na początku czerwca br. Organizatorzy chcieli stworzyć wydarzenie o historycznym wymiarze, które miało zagościć na kulturalnej mapie miasta i być źródłem dumy dla wszystkich mieszkańców regionu sądeckiego.

Obietnice kontra rzeczywistość

Zapowiadano wyjątkowe wspomnienia, które mają pozostać w pamięci fanów muzyki przez wiele lat. Mowa była o niepowtarzalnym festiwalu rozgrywanym właśnie w sercu polskich gór, co budziło ogromne emocje wśród nastolatków i młodych dorosłych szukających ciekawych wydarzeń kulturalnych.

W materiałach promocyjnych wspominano o spodziewanych kilkunastu tysiącach widzów na nowosądeckim stadionie, co najchętniej podchwycili w swoich późniejszych wypowiedziach prezydent miasta oraz jego zastępca. Chciano pokazać mieszkańcom, że ich miasto potrafi organizować imprezy o tak dużym szczeblu.

Problemy z logistyką i murawą

Jednak już od pierwszych dni po ogłoszeniu festiwalu zaczęły pojawiać się pytania dotyczące bezpieczeństwa oraz warunków technicznych na obiekcie. Organizatorzy obiecali, że publiczność oprócz zasiadania na widowni będzie mogła wejść również pod scenę ustawioną bezpośrednio na murawie.

Takie rozwiązanie wymagało specjalistycznego zabezpieczenia nawierzchni trawy przed uszkodzeniem przez ciężkie konstrukcje oraz tłumy ludzi. Konieczne było ułożenie paneli w sektorach dla widzów, a także pod samą sceną i drogami dojazdowymi by chronić murawę.

Spor o wynajem stadionu

Wątpliwości mogły budzić wypowiedzi zastępcy prezydenta Nowego Sącza Artura Bochenka, który mówił o udostępnieniu obiektu na zasadach komercyjnych. Zarządzająca stadionem spółka Nowosądecka Infrastruktura Komunalna podkreślała konieczność pokrycia kosztów oraz zapewnienia odpowiedniej marży zysku przy wynajmie hali.

Według naszych źródeł w grę chodziło o kwotę około 60 tysięcy złotych za wynajem całego obiektu, co było istotnym elementem budżetu organizatora. Nie wiadomo jednak do końca, czy suma ta była wystarczająca na pokrycie wszystkich niezbędnych wydatków.

Kaucja i trudności finansowe

Jedno z kluczowych źródeł sporu dotyczyło żądania wpłaty kilkuset tysięcznej kaucji na poczet ewentualnych uszkodzeń murawy. Organizatorzy, czyli spółka LivEnts Agency zarejestrowana dopiero w połowie maja br., nie zdążyli zabezpieczyć takiej gwarancji w ustalonym terminie.

Dodatkowym problemem było przesunięcie dnia wynajęcia obiektu o dobę z powodu meczu Sandecji. Taka zmiana planów znacznie zwiększała koszty logistyczne i techniczne związane z przygotowaniem stadionu do imprezy muzycznej.

Niewielka sprzedaż biletów

Analizy rynku pokazały, że bilety nie sprzedawały się najlepiej mimo dużego szumu medialnego. Fanpage wydarzenia dorobił się jedynie kilkuset obserwujących, a w ostatnich dniach przed odwołaniem nie publikowano żadnych aktualizacji na profilu społecznościowym.

Nawet osoby znające branżę koncertową zwracały uwagę na olbrzymie ryzyka towarzyszące organizacji imprezy na tak dużą skalę. Koszty wynajmu sceny, nagłośnienia oświetlenia oraz honoraria wykonawców mogły szybko przekroczyć dostępne środki.

Komunikat odwołania

W piątek 31 lipca pojawił się oficjalny komunikat informujący o odwołaniu festiwalu. Organizatorzy wskazali na okoliczności niezależne od nich, które uniemożliwiły zapewnienie warunków pozwalających na bezpieczne przeprowadzenie wydarzenia zgodnie z umową.

Spółka LivEnts Agency poinformowała także, że sprzedaż biletów została zakończona i obecnie prowadzi niezbędne analizy prawne dotyczące sposobu rozliczeń. Proszą nabywcę o zachowanie potwierdzeń płatności oraz śledzenie dalszych komunikatów na oficjalnej stronie.

Co z pieniędzmi widzów?

Ogłoszono, że wszystkie zakupione bilety zostaną zwrotne zgodnie z procedurą, jednak brak jest konkretnej daty tej operacji. Na razie organizatorzy proszą o cierpliwość i czekają na zakończenie analiz prawnych przed podjęciem decyzji dotyczącej refundacji środków.

Nie wiadomo również, czy pieniądze wpływające na konto organizatora zostały już wypłacone wykonawcom lub firmom dostarczającym usługi. Menadżerowie artystów często wymagają zaliczek nawet przy odwołaniach koncertu, co może komplikować proces zwrotu pieniędzy.

Podsumowanie sytuacji

Zamiast obiecywanego sukcesu szykuje się spór między organizatorami a zarządcą stadionu. Władze miasta wspierały projekt jako partner strategiczny, jednak nie udało się uniknąć konfliktu na tle finansowym i logistycznym.

Słowa kluczowe

Lokalizacje