Remont lokomotywy trwa już od połowy lipca, a obecnie weszła on we swoją najważniejszą fazę. W tym etapie zespół pracuje nad malowaniem maszynowni i zewnętrznych elementów pojazdu.
Kluczowa rola mistrza Malarskiego
Mariusz Brodowski podejmuje się tego zadania z ogromnym zaangażowaniem, traktując każdy detal jako wyzwanie dla swojej precyzji. Jego doświadczenie w zakresie odnowy technicznych artefaktów jest bezcenne i stanowi gwarancję wysokiej jakości końcowego efektu.
Historia przedwojennej maszyny
Lokomotywa TKt48-177 stoi obecnie na placu dworczanym w Nowym Sączu, gdzie przez lata pełniła rolę statycznego pomnika inżynierii. Jej obecność przykrywa dzisiejsze budynki PKP i przypomina o dawnej tętniącej życiem sieci kolejowej.
Przez prawie czterdzieści lat pojazd nie był eksploatowany, co wymagało gruntownego oczyszczenia rdzy oraz naprawy korozji na metalowych elementach. Tylko dzięki takiemu podejściu możliwe będzie bezpieczne przywrócenie jego dawnej funkcjonalności lub przynajmniej estetycznego wyglądu.
Proces malowania jako sztuka
Mistrz Brodowski zaczynał pracę od dokładnego szlifowania powierzchni, usuwając wszystkie zanieczyszczenia i luźne fragmenty metalu. Dopiero po przygotowaniu podłoża można było przejść do aplikacji pierwszej warstwy gruntującej.
Wybór odpowiednich barw
Kolorystyka lokomotywy musi być wierna historycznym dokumentom i zdjęciarchiwum, aby zachować autentyczność obiektu. Mistrz dobiera farby tak, aby były odporne na warunki atmosferyczne panujące w Nowym Sączu.
Odbiór prac przez społeczność
Lokalizacja dworca PKP jest wizytówką miasta i przyciąga wielu turystów zainteresowanych historią kolei. Widok odnowionego pociągu będzie dla nich nowym punktem zwrotnym podczas spaceru po centrum.
Planowane terminy zakończenia
Oczekiwania mieszkańców są ogromne, a prace mają zostać ukończone wkrótce po rozpoczęciu ostatniej fazy malowania. Każdy dzień to krok bliżej do momentu, gdy lokomotywa zyska pełny blask.