W wieku stu lat, region Męciny stracił swojego ostatniego żyjącego przedstawiciela z tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Józef Jarosz był synem Franciszka i Marii oraz bratem Stanisławy, którzy razem postawili się w obliczu największych wyzwań historii.
Historia ukrywania Żydów
W swoim gospodarstwie w Stańkowej rodzina Jaroszów ukrywała przez blisko dwa lata czternaście osób narodowości żydowskiej przed egzekucjami hitlerowców. Każdy dzień spędzony na pomoc prześladowanym wiązał się z ogromnym ryzykiem utraty własnego życia i bezpieczeństwa najbliższych bliskich.
Ofiary wojny
Józef Jarosz jako młody chłopiec uczestniczył w tej pomocy wraz z rodzicami, Franciszkiem i Marią, oraz siostrą Stanisławą. Rodzina przez blisko dwa lata ukrywała 14 osób, każdego dnia narażając własne życie i bezpieczeństwo na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Urzędowy tytuł Sprawiedliwy
W 1990 roku Instytut Yad Vashem w Jerozolimie uhonorował tę niezwykłą postać oraz całą rodzinę tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ta decyzja międzynarodowa potwierdziła wagę czynu, jaki wykonywali mieszkańcy Męciny podczas II wojny światowej.
Świadomość lokalna
Dla mieszkańców Męciny i gminy Limanowa Józef Jarosz był nie tylko świadkiem historii, ale także częścią lokalnej pamięci o wydarzeniach II wojny światowej. Jego losy przypominały o czasie, w którym pomoc prześladowanym wiązała się z ogromnym ryzykiem dla całych rodzin.
Smutek regionu
Z jego śmiercią odchodzi ostatni żyjący w regionie Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Pozostaje historia rodziny Jaroszów i osób, którym podczas wojny udzieliła schronienia w ich domu.
Wieczne wspomnienie
Józef Jarosz miał 95 lat na świecie pełnym walki o godność ludzkości przed tragicznym końcem. Zmarł 5 sierpnia 2026 roku, zostawiając po sobie legendę niesienia pomocy bezinteresownie.
Pamięć i wdzięczność
Cała społeczność regionu żegna postać, która stała się symbolem ludzkiej dobroci w czasach największego zła. Rodzinie bliskim i znajomym zmarłego składamy najszczersze wyrazy współczucia za tę ogromną stratę.
Dziedzictwo moralne
Ich czyn nie umrze, ponieważ zapisany jest w kronikach historii regionu Limanowa. Młode pokolenia mogą czerpać z tej inspiracji wartości szlachetności i poświęcenia dla innych.