Wójt Gminy Łukowica Bogdan Łuczkowski wzywają mieszkańców do współpracy z policją w sprawie niedawnego aktu wandalizmu. Sprawy te dotyczą boiska sportowego położonego we Świdniku, które zostało dotknięte poważnymi uszkodzeniami podczas nocy. Mieszkańcy czują się bezsilni wobec takich zachowań, które kradną pieniądze przeznaczone na rozwój infrastruktury dla dzieci i młodzieży.
Szczegółowa lista zniszczeń
Analiza miejsca zdarzenia ujawniła kilka kluczowych punktów uszkodzonych obiektu. Sprawcy zdążyli nie tylko zdeformować obudowę ławki rezerwowych, ale także usunąć baner reklamowy umieszczony na trybunie.
Zniszczenie krzesełek i palików
Kolejnym celem ataku stały się siedzenia dla kibiców. Uszkodzono ponad dwadzieścia krzesełek znajdujących się na trybunach obiektu sportowego, co drastycznie obniżyło komfort widowisk.
Wysokie koszty naprawy
Nocą uszkodzono również paliki stabilizujące świeżo położoną nawierzchnię boiska w Świdniku. Taki stan rzeczy oznacza konieczność ponownego remontu, co generuje dodatkowe wydatki dla budżetu gminy.
Straty finansowe
Szacunki strat materialnych są bardzo wysokie i sięgają kilku tysięcy złotych. Te środki mają pochodzić z rezerw na utrzymanie infrastruktury sportowej w całej Gminie Łukowica.
Apel do mieszkańców
Wójt Bogdan Łuczkowski podkreśla wagę współpracy ze służbami porządkowymi. Policja prowadzi już postępowanie, a mieszkańcy mogą zgłaszać informacje anonimowo pod numer telefonu lub przez formularz online.
Ochrona infrastruktury
Jedyną drogą do zatrzymania takich zjawisk jest aktywne uczestnictwo społeczności lokalnej. Każdy podejrzenia, nawet te najbardziej marginalne, mogą być kluczowe dla ujęcia sprawców w przyszłości.
Konsekwencje społeczne
Zniszczenia na boisku to bolesny cios dla społeczności Nowego Sącza i okolic. Mieszkańcy czują się bezsilni wobec takich aktów, które kradną pieniądze przeznaczone na rozwój infrastruktury sportowej.
Strach przed kolejnymi napadami
Konsekwencje są poważne – strach przed kolejnymi napadami oraz konieczność ponoszenia wysokich kosztów reparacyjnych zamiast inwestycji w przyszłość regionu. To sygnał ostrzegawczy dla wszystkich, którzy dbają o rozwój lokalny.