Informacje, Wiadomości

Przerażająca historia stomatologii: od pijawek do złotych mostów

Jeżeli delikatnie mówiąc, nie przepadacie za wizytami u stomatologa – możemy powiedzieć tylko: cieszcie się, że żyjecie w XXI wieku, a nie za czasów, kiedy płukano usta moczem, przykładano pijawki do dziąseł czy publicznie wyrywano zęby a krzyki pacjentów, były zagłuszane przez śmiejący się tłum. Dz

Ostrzegamy Cię, że historia stomatologii to często żart, ale niektóre informacje, które przedstawiemy, mogą być naprawdę przerażające dla osób, które nie lubią wizyt u dentysty. Jesteśmy wdzięczni, że żyjemy w XXI wieku, a nie w czasach, gdy do ust nakładano półkę z moczem, na dziąsła przyklejano pijawki, albo gdy zęby wyrywano publicznie, a krzyki pacjentów zagłuszano śmiechem.

Wczesne metody leczenia i wypełniania zębów

Kiedy zaczęła się historia stomatologii, trudno powiedzieć z całą pewnością, kiedy zaczęto stosować pierwsze wypełnienia. Zęby ludzkie znalezione w Toskanii pochodzą z 1300 lat temu i widoczne są na nich ślady manipulacji narzędziami oraz usuwania próchnicy. Dziury wypełniano wtedy mieszaniną włókien roślinnych i pochodnych ropy naftowej około sześciu i pół tysiąca lat temu.

Ciekawie, że wypełnienie zostało odkryte przypadkowo i przeanalizowano je tylko, aby sprawdzić nową maszynę rentgenowską. Złoto znalezione w Słowenii miało szczelinę wypełnioną pszczołowym woskiem, co świadczy o wczesnej kreatywności ludzkiej w walce z bólem.

Stomatologia w starożytności: od Indii po Egipt

Hindusi uważali jamę ustną za bramę do całego ciała, dlatego już 5000 lat p.n.e. zwracali szczególną uwagę na zapobieganie, używając drewnianych patyczków do czyszczenia zębów i metalowych skrobaków językowych. Azteczycie dbali podobnie o zęby, a osoby, które, jak myślałem, miały złe tchnienie, były zmuszane do mycia się publicznie i wytrząsania wody, w której się myły.

Wiemy też wiele o zębach starożytnych Egipcjan. Dzięki imion wiemy na przykład dokładny stan zębów Tutanchamona. Naukowcy zrekonstruowali wygląd zębów faraona na podstawie bocznej radiografii czaszki. Starożytne papyruś faraona wspominają liczne środki stosowane na schorzenia zębowe.

Eksperymenty medyczne i sztuczne zęby

Jedną z porad jest otoczenie kobiety cierpiącej na ból zębów i molarów dymem kadzidła, a następnie pobranie moczu osła, odczekanie dwóch dni i wlanie go do pochwy kobiety. Z kolei zapobieganie bólowi miało pomóc, umieszczając roztarty groszek na zębach kobiety rodzącej. Porada ta była wspierana słowami: "Zachęcam Cię do powiedzenia, że to prawda, zostało to udowodnione milion razy", jakby ktoś pisał w naszych czasach.

Ważne jest, aby pamiętać, że Egipcjanie byli w stanie zastąpić brakujące zęby, instalując mosty z drutu złota w jamie ustnej, a sztuczne zęby robiono z kości słoniowej, muszli, drewna lub żelaza. Nie jest pewne, czy używali ich ludzie, czy były wkładane po śmierci i podczas mumifikacji, ale zmarli mogli wejść do życia po śmierci we swej chwale.

Profesjonalizacja zawodu dentysty

Na grobie mężczyzny żyjącego 4000 lat przed naszą erą wyryto napis: główny dentysta i lekarz rodziny królewskiej, najlepszy spośród tych, którzy leczą zęby. W tym czasie w średniowiecznej Europie zawód dentysty był jeszcze nieznany. Leczenie i wyrywanie zębów nie wykonywano przez lekarzy, ale przez podróżujących fryzjerów lub barberów.

Bardziej szczegółowo, barberzy, znani również jako torbiere lub chirurdzy, nie byli wtedy uważani za lekarzy, a ich status w społeczeństwie nie był wysoki. Obowiązki barberów obejmowały strzyżenie włosów kolejnych klientów, ale również kąpielowanie, krewienie pacjentów i wyrywanie zębów. Dopiero między 1417 a 1427 r. te dwie funkcje zaczęto wykonywać inaczej w różnych krajach.

Ewolucja edukacji dentystycznej w Polsce

Wykształceni uniwersytecko lekarze w Polsce zaczęli przejmować te dwie funkcje dopiero w XVI wieku. W przywileju przyznawanym przez Zygmunta Starego pisano, że uczeń barbera, oprócz innych narzędzi, musi posiadać nożyczki Widzew i grzebienie do pielęgnacji włosów oraz pincetę do wyrywania zębów. Próchnica była wtedy bardzo powszechnym problemem.

Wyobraź sobie, że w sztukach Szekspira wspomniano o bólu zęba i złym tchnieniu. To było naprawdę powszechne. Jak więc radziliśmy sobie w tamtych czasach? Odpowiedź leży w stopniowym rozwoju medycyny, który doprowadził nas do nowoczesnej stomatologii, gdzie ból jest kontrolowany, a leczenie jest skuteczne i bezpieczne.

Słowa kluczowe