Przeglądając archiwalne dokumenty i wspomnienia związane z historią sądeckiej edukacji, nie mogę nie zauważyć, jak ogromną rolę odgrywała potrzeba przygotowania młodzieży do realnego życia zawodowego. W XIX wieku Nowy Sącz chlubił się przede wszystkim I Gimnazjum, które oferowało klasyczne wykształcenie humanistyczne i kończyło się zdaniem matury. Jednak krajobraz edukacyjny miasta brakił placówki, która dałaby konkretny zawód i umiejętności praktyczne niezbędne w rozwijającej się gospodarce lokalnej. Dopiero w okresie międzywojennym doszło do przełomu, który pozwolił na powstanie instytucji, o jakiej marzyli mieszkańcy regionu od dawna. Było to szczytowe osiągnięcie nowosądeckiego szkolnictwa zawodowego, które zmieniło oblicze lokalnej społeczności.
Pierwsze kroki Gimnazjum Kupieckiego
Plany uruchomienia placówki kształcącej przyszłych handlowców pojawiły się już w 1911 roku, lecz wybuch I wojny światowej skutecznie zablokował ich realizację. Dopiero po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, miasto mogło skupić się na budowie nowoczesnego systemu edukacji zawodowej. Szkoła miała oferować nowatorskie jak na tamte czasy kształcenie, łączące ogólny poziom gimnazjalny z praktycznym przyuczeniem do zawodu handlowca. 1 września 1926 roku nowe Gimnazjum rozpoczęło działalność tymczasowo w Czytelni Mieszczańskiej, by następnie przenieść się do budynku szkoły im. Hoffmanowej. Wówczas funkcjonowało ono jako trzyletnia Prywatna Szkoła Handlowa podlegająca Towarzystwu Szkoły Handlowej.
Rola elit i pierwsze wyzwania finansowe
W powstanie tego Towarzystwa oraz całej placówki zaangażowana była cała elita ówczesnego Nowego Sącza, co świadczy o ogromnym znaczeniu, jakim obdarzano tę inicjatywę. Dyrektorem nowopowstałej szkoły został Jan Zajączkowski, postać wyjątkowa nie tylko w dziejach Ekonoma, ale i w całej historii sądeckiej edukacji. Nauka nie była darmowa, a na starcie dziejów szkoły opłata za kształcenie wynosiła 15 złotych miesięcznie, co było znaczną kwotą dla przeciętnego mieszkańca. „Handlówka”, bo taką nazwę początkowo używali mieszkańcy regionu, przeżywała wówczas poważny kryzys finansowy, zmuszając dyrekcję do ciągłych zabiegów o subwencje miejskie. Trzeba było opłacić rachunki za media, ale także zakupić niezbędne maszyny do pisania, które były fundamentem nowoczesnej pracowni.
Dzięki upartym zabiegom członków Towarzystwa oraz pozyskanym dotacjom, w 1931 roku udało się stworzyć nowoczesne gabinety do nauki towaroznawstwa i chemii. Powstało również pięć sal lekcyjnych oraz świetlica, co znacznie podniosło komfort nauki dla uczniów. Warto dodać, że w czasach, gdy szkoły były często segregowane płciowo, placówka ta jako jedna z nielicznych na Sądecczyźnie była koedukacyjna. Statystyki i dokumenty wskazują, że od samego początku przeważały w niej dziewczęta, co było ciekawym zjawiskiem społecznym tamtych lat.
Rozkwit działalności i budowa nowego gmachu
Uczniowie Gimnazjum byli niezwykle aktywni społecznie, wydając nawet własną gazetkę pt. „Nasza Myśl”, choć jej wpływ na lokalne środowisko był umiarkowany. W roku szkolnym 1930/1931 opłata za naukę w popularnej „Handlówce” wzrosła już do 450 złotych, co odbijało rosnące koszty prowadzenia placówki. Był to niełatwy czas kryzysu gospodarczego, mimo to chętnych do podjęcia studiów zawodowych nie brakowało wcale. Ciasnota w dotychczasowych pomieszczeniach sprawiła, że w 1927 roku szkołę przeniesiono do budynku na ulicy Morawskiego.
Cały czas jednak zabiegano o godną placówki siedzibę, a w okresie zawirowań gospodarczych nie było to zadanie łatwe ani szybkie. Aby przyspieszyć inwestycję, radni pisali petycje do ministerstwa, prosząc o subwencje na budowę oraz pokrycie kosztów opałowych i energetycznych. Rajcy miasta również ofiarowali duże dotacje; w 1933 roku przyznano aż 30 tysięcy złotych, a dodatkowo oddano bezpłatnie grunt pod siedzibę placówki. W efekcie tych działań w 1933 roku rozpoczęto budowę nowej, modernistycznej siedziby szkoły, która miała zdefiniować jej wizerunek na kolejne dekady.
Modernistyczna perła Nowego Sącza
Przy ulicy Grodzkiej 34 zdumienie Sądeczan budziła przeszklona, odważna realizacja architekta Zenona Mariana Remiego. Okazała budowla składała się z trzech pawilonów: gmachu dydaktycznego, sali gimnastycznej oraz pomieszczeń mieszkalnych dla kadry. Przy szkole działał również sklep publiczny „Praktyka”, prowadzony przez Stowarzyszenie Absolwentów Szkoły Handlowej, w którym uczniowie odbywali praktyki zawodowe. Od początku dziejów placówki pośród nauczycieli pojawili się znani sądeccy pedagodzy, tacy jak Józef Baczyński, Kazimierz Kryński czy Tadeusz Mączyński.
Na skutek reformy oświatowej, w roku szkolnym 1934/1935 szkoła przekształciła się formalnie w Gimnazjum Kupieckie, które początkowo było trzyletnie. Od 1936 roku program rozszerzono do czterech lat, co pozwoliło na głębsze przyswoienie wiedzy przez uczniów. W kolejnych latach tworzono nowe pracownie, a kadra powiększała się o coraz wyżej wykwalifikowanych nauczycieli specjalistów. Wielkim sukcesem propagandowym okazała się organizacja ogólnokrajowej wystawy przedsiębiorstw handlowych i przemysłowych, co podniosło prestiż placówki.
W oddanym do użytku w 1936 roku budynku przy ulicy Grodzkiej ulokowano jeszcze Jednoroczną Szkołę Przysposobienia Kupieckiego. Od 1938 roku działała tam również roczna szkoła Przysposobienia Administracyjno-Handlowego, co świadczyło o dynamicznym rozwoju oferty edukacyjnej. Tak zaczęła się historia, która od stu lat trwa do dziś, ewoluując wraz z potrzebami rynku pracy i zmianami w systemie oświaty. Dzisiejszy Zespół Szkół Ekonomicznych jest żywym dowodem na to, jak ważne było założenie tej placówki ponad wiek temu.
Dziedzictwo dla przyszłych pokoleń
Patrząc na dzisiejszy stan szkolnictwa w Nowym Sączu, trudno nie docenić wkładu pierwszych twórców Gimnazjum Kupieckiego. Ich determinacja w obliczu kryzysów finansowych i politycznych pozwoliła na stworzenie instytucji, która stała się filarem lokalnej społeczności. Historia ta uczy nas, że edukacja zawodowa musi być elastyczna i dostosowana do realnych potrzeb gospodarki regionu. Współcześni uczniowie korzystają z infrastruktury i tradycji, które zostały zapoczątkowane w latach trzydziestych ubiegłego wieku.
Setna rocznica istnienia Ekonoma to doskonała okazja, by przybliżyć młodszym pokoleniom historię ich szkoły. Zrozumienie kontekstu historycznego pomaga lepiej docenić wartość zdobywanej wiedzy i umiejętności zawodowych. Placówka ta nie tylko kształci handlowców, ale także buduje charakter i odpowiedzialność obywatelską swoich absolwentów. Każdy z nas może poczuć dumę z faktu, że w naszym mieście istnieje szkoła o tak bogatym i zasłużonym dorobku.
Refleksja nad stuletnią historią sądeckiego Ekonoma pokazuje, jak ważne jest inwestowanie w ludzi i ich potencjał. Bez względu na zmieniające się nazwy i formy prawne, sednem działania tej placówki zawsze było przygotowanie młodzieży do samodzielnego życia. To dziedzictwo należy chronić i rozwijać, by kolejne pokolenia mogły czerpać korzyści z wysokiej jakości edukacji zawodowej. Nowy Sącz ma powody do dumy z posiadania takiej instytucji, która od stu lat wpisuje się w dzieje regionu.
Podsumowując, historia Gimnazjum Kupieckiego to opowieść o pasji, wytrwałości i wizjonerskim podejściu do edukacji. Od skromnych początków w Czytelni Mieszczańskiej po monumentalny gmach przy ulicy Grodzkiej, szkoła ta przeszła długą drogę rozwoju. Dziś, jako Zespół Szkół Ekonomicznych, kontynuuje tradycje założycieli, oferując nowoczesne kierunki kształcenia. Jubileusz 100-lecia to moment na refleksję nad tym, co już osiągnięto, ale także na planowanie przyszłości lokalnej edukacji zawodowej.