Witamy Sławosza w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, gdzie spędził ostatnie dwa tygodnie swojego lotu. Po zakończeniu wszystkich planowanych eksperymentów, astronauta ma przed sobą bardzo zajęty czas związany z przygotowaniem się do powrotu na Ziemię. Wszystko, co prawdopodobnie już zostało powiedziane o eksperymencie, który tam przeprowadził, zostało udokumentowane i przekażone na Ziemię.
Procedury po zakończeniu misji
Akcja końcowa misji rozpocznie się dość prozaicznie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, z sprzątaniem po sobie i pakowaniem statku. Wszystkie eksperymenty i urządzenia, które nie pozostaną na stacji, zostaną starannie zabezpieczone i umieszczone w kilku kontenerach znajdujących się pod siedzeniami astronautów. Wszystko wygląda nieco jak wyjazd na wakacje w zatłoczonej, mocno przeładowanej maszynie, gdzie są rzeczy nawet pod siedzeniami.
Czekanie na zgodę naziemną
Następnie wszyscy poczekać na zielone światło, aby rozpocząć całą operację powrotu. To zielone światło musi zostać podane przez załogę naziemną, która monitoruje wszystkie parametry lotu. Pomyślając o przygodach z startu, wielu z Was może zastanawiać się, czy powrót może również zostać opóźniony. Absolutnie, tak samo jak przy starcie, pogoda w całej korytarzu powrotnym, ale także na wybrzeżu Pacyfiku, jest tutaj bardzo ważna.
Zmiana miejsca lądowania
Ci, którzy pamiętają poprzednie lądowania dragoonów, mogą teraz podnieść brew i zapytać, czy nie było to na pewno w Zatoce Meksykańskiej. NIE. Space X i NASA niedawno zmieniły miejsce lądowania dla statków Crew Dragon na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Astronauci z misji Fram 2 już tam lądowali i nie było to i nie było to specyficzną cechą tej nietypowej misji.
I wszystko z powodu tej zmiany, z powodu zagrożenia posedowanego przez pozostałości modułu usługowego statku. Chociaż, zgodnie z obliczeniami, miało ono całkowicie spalić lub zostać zniszczone w atmosferze, jego całkiem duże pozostałości wielokrotnie dotarły na ziemię. Co gorsza, upada na obszarach zamieszkałych. Na szczęście nikt nie ucierpiał, ale NASA i Space X musiały zmienić lokalizację i zmienić procedurę lądowania.
Przygotowanie do startu powrotnego
W wyznaczony dzień Sławosz i reszta załogi wsiądą do statku i załóżą skafandry ciśnieniowe. To ważne, hatchy zostaną zamknięte. Oba strony zabezpieczą je po swojej stronie i przeprowadzą testy na szczelność. Następnie sprawdzona zostanie sprawność podsystemów statku. Jeśli wszystko jest w porządku, jeśli wszędzie świecą zielone światła, to w wyznaczonym czasie rozpocznie się procedura startowa, która jest automatyczna i kontrolowana autonomię.
Faza orbitalnego dławienia
Crew Dragon uwolni się od portu i następnie, manewrując swoimi śladami, powoli oddali się od stacji, rozpoczynając tak zwaną fazę orbitalnego dławienia. Jednak statek musi precyzyjnie dotrzeć do punktu, w którym wejdzie w atmosferę. I nie chodzi tylko o to miejsce, ale także o kąt, pod jakim wejdzie w atmosferę. W tym celu wykonuje kilka manewrów obniżania orbity.
Odrzucanie tranku
Przed wejściem w atmosferę, trank musi zostać jeszcze odrzucony, czyli element na dole statku zawierający radiatory, panele słoneczne i niektóre komponenty awioniki. To właśnie szczątki tego odrzuconego elementu czasem spadały na ziemię, dlatego samo miejsce lądowania zostało przesunięte. Oprócz zmiany miejsca lądowania, firma Maska również zmieniła harmonogram tej operacji. Aby utrzymać trajektorię szczątków tak przewidywalną, jak to możliwe, trank jest obecnie odrzucany po ostatnim manewrze wyzwalania.
Rola tarczy termicznej
Odrzucając ten element, Crew Dragon jednocześnie odsłania swój tarczę termiczną. Ona odegra kluczową rolę w tej całej historii w najbliższych minutach. Materiał, który zostanie narażony na najwyższe temperatury, należy do grupy tak zwanych materiałów ablacyjnych, które spalają i odparowują w kontrolowany sposób, gdy przenikają w atmosferę Ziemi. Sama nazwa przebijania może pobudzić Twoją ciekawość, ponieważ w końcu atmosfera nie wydaje się zbyt gęsta.
Może nie, zwłaszcza tam, gdzie statek wchodzi w atmosferę z ogromną prędkością. Ogromna prędkość powoduje nawet cienką atmosferę do generowania ogromnego ciepła. Nasz astronauta Sławosz Uznański Wiśniewski dzięki tym zaawansowanym technologiom bezpiecznie wróci na Ziemię, przynosząc z sobą wiedzę, która przysłuży się rozwojowi nauki i techniki w Polsce oraz na świecie.