Informacje, Wiadomości

Małopolskie

Naruszona przestrzeń powietrzna: co wleciało nad Polską w nocy

Drony nad naszym krajem - pomyłka, test czy celowy "atak"? Posłuchaj o informacjach, które zebrał nasz ekspert - Krzysztof Kurdyła. Współpraca: Krzysztof Kurdyła Montaż: Aleksander Siekierzycki 00:00 Rosyjskie drony nad Polską 00:51 Pierwszy raz taka ilość 01:18 Co wleciało? 01:55 Czemu takie dron

W minioną noc Polska znalazła się w centrum wydarzeń, które dotknęły naszą przestrzeń powietrzną w sposób, jakiego nie doświadczyliśmy od dawna. Wielu z nas zastanawia się, co dokładnie wleciało do naszego nieba i jakie były konsekwencje tej inwazji. Odpowiedź na to pytanie wymaga zrozumienia zarówno technologii stosowanych przez agresora, jak i reakcji naszych sił zbrojnych.

Charakter ataku i liczba obiektów

Wcześniej zdarzenia tego typu były izolowane przypadkami wynikającymi z błędów ludzkich lub usterek technicznych. Wczoraj jednak sytuacja była diametralnie inna. Do Polski wleciała prawdziwa armia bezzałogowych statków powietrznych, licząca prawdopodobnie kilkanaście jednostek. Obiekty te przybyły z kierunku Ukrainy oraz Białorusi, tworząc zagrożenie dla całego kraju.

Typy dronów wykorzystanych w ataku

Analizując fragmenty obiektów, które spadły na ziemię z powodu braku paliwa, możemy stwierdzić, że były to głównie proste drony typu ABA, znane również jako Gerbery. Są to urządzenia zaprojektowane do zasyfowania systemów obrony przeciwlotniczej, a niekoniecznie do niszczenia infrastruktury. Często nie posiadają one głowicy bojowej, co może wprowadzać w błąd obserwatorów.

Należy jednak pamiętać, że Rosjanie mogą instalować w takich dronach małe ładunki wybuchowe lub pułapki. Ich celem jest zabicie lub ranienie każdego, kto natknie się na taki obiekt na ziemi. Dlatego jeśli natkniesz się na taki dron, zadzwoń natychmiast na policję, nie zbliżaj się do niego i na pewno nie próbuj go rozmontowywać.

Zasyfowanie systemów obrony

Pojęcie zasyfowania systemów przeciwlotniczych oznacza przeciążenie systemu obrony poprzez jednoczesne użycie dużej liczby środków ataku. Celem jest przytłoczenie zdolności systemu do wykrywania, śledzenia lub angażowania celów. Robi się to w celu symulowania prawdziwego ataku lub testowania odporności naszych systemów.

Czasami celem jest podniesienie temperatury, zwiększenie niepewności i zasiewanie wątpliwości wśród ludności cywilnej co do tego, czy system obrony w ogóle działa. Nawet jeśli system wykryje wszystkie takie obiekty, działania obronne są wielokrotnie droższe niż działania ofensywne. Wysyłając takie drony, możesz później wyczerpać swoje zdolności obronne.

Reakcja sojuszników i sił zbrojnych

Do tej pory wszystkie znalezione drony to były Gerbery, czyli proste drony typu ABA. Na razie nie wiadomo, czy zostało zgłoszone, czy ściśle bojowe err Gerany również wleciały do Polski. Wiemy jednak, że polskie wojsko i sojusznicy wyciągnęły samoloty w celu ochrony przestrzeni powietrznej. Były też doniesienia o użyciu broni przeciw niektórym obiektom.

Już wiemy, że kilka dronów zostało zestrzelonych przez holenderskie F35. Oprócz polskiego samolotu SAB0 Ave, sojusznicze maszyny AAX również pojawiły się na niebie w celu poprawy jakości rozpoznania. W tym samym czasie rząd polski uruchomił procedury związane z artykułem 4 NATO, który stanowi, że strony będą się konsultować wzajemnie, gdy w opinii jednej ze stron integralność terytorialna jest zagrożona.

Ekonomia wojny i koszty obrony

Produkcja i wysłanie takiego drona jest wielokrotnie tańsze niż produkcja rakiety lub rakiety obronnej, lub niż wzywanie myśliwców. Zatem wysyłając takie drony, możesz później wyczerpać swoje zdolności obronne. Jest to strategia, która wymusza na obrońcach wydawanie ogromnych środków na niszczenie tanich celów, co może prowadzić do wyczerpania zasobów.

Fragmenty dronów pokazane przez media to drony-zapaliny. Jednak na echa radaru nie można ich odróżnić od dronów bojowych. Nie można ich zatem ignorować. Musimy być gotowi na każdą możliwość, nawet jeśli technologia sugeruje, że są to tylko urządzenia rozpraszające.

Bezpieczeństwo na ziemi

Jeśli znajdziesz jeden taki obiekt, natychmiast powiadom władze. Nie zbliżaj się do niego, nie próbuj go rozmontowywać. To może być bardzo, bardzo niebezpieczne. Bezpieczeństwo naszych obywateli jest priorytetem, dlatego musimy postępować zgodnie z instrukcjami służb ratunkowych i wojskowych.

Na razie nie znamy dokładnej skali nalotu, ale wiemy, że sytuacja jest poważna. Prowadzimy ciągły monitoring sytuacji i dostosowujemy nasze działania do zmieniających się warunków. Naszym celem jest ochrona każdego Polaka przed zagrożeniami płynącymi z nieba.

Słowa kluczowe

Lokalizacje