W ostatnich dniach w murach Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu panowała specyficzna, wzruszająca atmosfera. Zdarzyło się coś, co w zawodzie ratowniczym jest zarówno smutnym pożegnaniem, jak i powodem do dumy z osiągniętych rezultatów. Trzej ludzie, którzy przez wiele lat poświęcali swój czas, energię i często zdrowie dla bezpieczeństwa innych, oficjalnie zakończyli swoją służbę lub pracę. To nie są zwykłe odejścia personalne, lecz zamknięcie ważnego rozdziału w historii tej jednostki, która od lat stoi na straży porządku i życia nowosądeczan.
Na emeryturę przechodzi Andrzej Majewski, który przez lata pełnił obowiązki starszego ogniomistrza. Jego kariera w straży pożarnej to przykład niezawodności i profesjonalizmu, o którym wiedzą wszyscy jego koledzy z pracy. W trakcie swojej służby brał udział w licznych akcjach ratowniczych, które wymagały nie tylko siły fizycznej, ale przede wszystkim chłodnego rozumu i szybkiego podejmowania decyzji. Andrzej zawsze był osobą, na której można było polegać w najtrudniejszych chwilach, a jego doświadczenie przekazywał młodszej kadry.
Obok niego stoi Włodzimierz Piórkowski, również starszy ogniomistrz, który dziś składa broń i kończy swoją aktywną służbę. Podobnie jak Andrzej, Włodzimierz przez lata był filarem swojej załogi, dbając o to, by każdy interwencja była przeprowadzona zgodnie z najwyższymi standardami bezpieczeństwa. Jego obecność w jednostce kojarzy się z dyscypliną, ale też z dużym sercem i gotowością do pomocy nie tylko podczas pożarów, ale i w codziennych sytuacjach życiowych kolegów.
Trzecią osobą, która pożegnała się z PSP Nowy Sącz, jest Barbara Kosińska. Jako pracownica cywilna odgrywała kluczową rolę w zapewnieniu sprawnego funkcjonowania administracyjnego komendy. Bez niej wiele procesów biurowych i organizacyjnych nie mogłoby płynnie działać, co pośrednio wpływało na efektywność działań terenowych. Jej dokładność, cierpliwość i zaangażowanie były niezawodne, a sama Barbara zawsze dbała o przyjazny klimat panujący w biurze komendy.
Praca w straży pożarnej to nie tylko gaszenie płomieni czy ratowanie ludzi z opresji. To również codzienna gotowość do działania, ciągłe szkolenia i dbanie o sprzęt, który musi być zawsze sprawny. Andrzej, Włodzimierz i Barbara przez lata pełnili te obowiązki z niezwykłą sumiennością. Ich dni często zaczynały się wcześnie rano, a kończyły późno w nocy, niezależnie od tego, czy padał deszcz, czy świeciło słońce. Byli gotowi do wyjścia na alarm o każdej porze doby.
Wspomnienia z lat służby to skarbnica historii, która zostanie przekazana przyszłym pokoleniom strażaków. Każda akcja, w której brali udział, uczyła ich czegoś nowego i utwierdzała w przekonaniu, że wybrali właściwą drogę życiową. Teraz, gdy zamykają ten rozdział, mogą spojrzeć wstecz z satysfakcją, wiedząc, że spełnili swoją misję. Ich wkład w bezpieczeństwo regionu sądeckiego jest nie do przecenienia i zostanie zapamiętany przez wielu ludzi.
Emerytura to czas na odpoczynek, ale też na realizację marzeń, które odkładano na później z powodu obowiązków służbowych. Dla Andrzeja i Włodzimierza oznacza to koniec budzi o trzeciej nad ranem i gotowości do natychmiastowego działania. Mogą wreszcie cieszyć się wolnym czasem, spędzać go z rodziną, przyjaciółmi lub podróżować po miejscach, które zawsze chcieli zobaczyć. To zasłużony nagroda za lata ciężkiej pracy.
Barbara również może teraz oddać się innym pasjom i zainteresowaniom, które przez lata musiały ustąpić miejsca obowiązkam zawodowym. Jej organizacyjne umiejętności będą przydatne w każdym środowisku, ale teraz ma możliwość wykorzystania ich dla własnej satysfakcji. Pożegnanie z pracą cywilną w tak dynamicznym miejscu jak komenda straży pożarnej to duże wyzwanie emocjonalne.
Kolegów z pracy czeka teraz czas żegnań i podsumowań, ale też nadzieja na nowe wyzwania. Jednostka musi się przystosować do zmian personalnych, a nowi pracownicy będą uczyć się od tych, którzy właśnie odchodzą. Doświadczenie Andrzeja, Włodzimierza i Barbary będzie cennym przykładem dla młodszych strażaków i pracowników administracyjnych. Ich etos pracy pozostanie w pamięci jako wzór do naśladowania.
W imieniu całej redakcji Kuriera Sądeckiego składamy serdeczne podziękowania za lata służby i pracy. Życzymy Wam zdrowia, szczęścia i spełnienia wszystkich marzeń w nowym etapie życia. Niech emerytura będzie czasem spokojnym, pełnym miłości bliskich i satysfakcji z dobrze wykonanej pracy przez całe życie. Dziękujemy za to, że byliście na straży naszego bezpieczeństwa i dbaliście o porządek w naszych domach i ulicach.