W 2023 roku amerykański sklep spożywczy cofnął ponad 10 000 opakowań zupy z brokułami i serem cheddar z obawy, że zawierają zbyt dużo nieplanowanego składnika. Tym składnikiem były owady, co zmusiło nas do zastanowienia się nad tym, ile ich faktycznie spożywamy i czy to jest w porządku. Zacznijmy od ekstremalnego przykładu: fig i ich wyraźnej, ścisłej relacji z pewnymi owadami.
Unikalna symbioza fig i os
Około 80 milionów lat temu osy zaczęły zapylać figi, tworząc jeden z najstarszych i najbardziej specyficznych przykładów współżycia w przyrodzie. Dziś każda z około 750 gatunków drzew figowych zależy co najmniej od jednego unikalnego gatunku małych os. Relacje między zapylaczami a roślinami mogą być nadmiernie specyficzne, co sprawia, że figi strzegą swoich kwiatów szczególnie rygorystycznie dla os figowych.
Czy figa to owoc?
Technicznie figa nie jest owocem w tradycyjnym rozumieniu, ale mięsistym pękiem pochodzącym z tkanek pędów, które zawierają setki wewnętrznych kwiatów – jak ukryty ogród. Ludzie zazwyczaj zbierają jeden gatunek: zwykłą figę. Jej system rozmnażania, zwany gynoecją, występuje u mniej niż 1% roślin kwiatowych.
Mechanizm rozmnażania fig
Działa tak, że niektóre drzewa figowe mają żeńskie części produkujące nasiona, podczas gdy inne, zwane figami męskimi, posiadają zarówno żeńskie części produkujące nasiona, jak i męskie części produkujące pyłek. Osy angażują się, gdy samica osy figowej pełna jaj podąża za sygnały zapachowe do drzewa figowego i wsuwa się w mikroskopijną dziurę u podstawy rozwijającej się figi.
Stamtąd, w zależności od tego, czy jest to figa męska, czy żeńska, sprawy mogą iść dwiema drogami, a wynikiem będą albo więcej os, albo więcej fig. Jeśli jest to figa męska, osa depozytuje swoje jaja w jajnikach kwiatów, a następnie umiera. Zamiast rozwijać się nasiona, te jajniki kwiatowe zamieniają się w galery, które pielęgnują rozwijające się potomstwo osy.
Losy osy w figu męskim
Skrzydlate i ślepe samce wykluwają się pierwsze, otwierają pozostałe galery i zapładniają rozwijające się samice – tak, często ich siostry, chyba że inna osa położyła jaja tutaj. Następnie samce kopią ścieżki wyjścia, których sami nie używają, ponieważ umierają przed opuszczeniem figi. Ostatecznie już zapłodnione samice wykluwają się, wychodzą przez otwory zrobione przez samce, zostają pokryte pyłkiem w drodze i lecą do innych fig.
Co się dzieje w figach żeńskich?
Jeśli osa trafi do żeńskiej figi, jednak nie może położyć swoich jaj, ponieważ kwiaty są inaczej ukształtowane. Zatem umiera bez potomstwa – ale zapylała kwiaty figi, dzięki czemu drzewo może się rozmnażać. Samice os nie wiedzą, jaki rodzaj figi wchodzą – i czy da im potomstwo, czy użyje ich do własnego rozmnażania – ponieważ figi pachną tak samo, niezależnie od płci.
Interwencja człowieka w przyrodzie
Tak to wyglądało – dopóki ludzie nie interweniowali. Zapisy archeologiczne sugerują, że ludzie w Dolinie Jordanu uprawiali figi około 11 400 lat temu, być może czyniąc je pierwszym uprawianym plonem. Gdy pojawiła się mutacja genetyczna, która pozwoliła drzewu dojrzewać bez zapylania, ludzie zaczęli rozmnażać je za pomocą sadzonek.
I nagle zwykła figa nie była zależna od os; miała nowego partnera do rozmnażania. Plon rozprzestrzenił się szeroko i szeroko, a dziś zbieramy ponad 1,3 miliona ton fig rocznie. Więc ile os spożywamy? No, świeże figi kupowane w sklepie są zazwyczaj odmianami zwykłej figi, które dojrzewają bez zapylaczy, więc są wolne od os.
Owady w suszonych figach
Wielu z nich sprzedawanych w susze jednak nadal wymaga zapylania. Ale z tych, zazwyczaj nie jemy owoców fig męskich, gdzie matka osa i jej potomstwo męskie umierają. Zamiast tego jemy suszone figi z drzew żeńskich, które mogą zawierać samicę osy, która próbowała – i nie powiodło się – położyć jaj w niej.
Howak również możliwe jest, że wilgoć i enzymy, które figi naturalnie wydzielają, rozkładają jej ciało. Ogólny obraz, jednakże, owady często są zbierane razem z naszymi produktami rolnymi lub przyciągane do zakładów przetwórczych żywności. Ich spożywanie jest w pewnym sensie nieuniknione.
Regulacje i bezpieczeństwo
Amerykańska Agencja Żywności i Leków faktycznie pozwala na określone ilości fragmentów owadów w produktach spożywczych, uznając je za bezpieczne dla konsumentów. W Polsce również obowiązują rygorystyczne normy, które kontrolują obecność obcych organizmów w żywności. Nasz układ pokarmowy jest w stanie strawić śladowe ilości owadów bez żadnych negatywnych skutków zdrowotnych.