Nie pamiętamy już większości wierszy, które uczyliśmy się w szkole, ale jedno zdanie utkwiło w naszej świadomości na zawsze. Mowa o tym momencie, gdy ktoś zaczyna mówić o Westerplatte i pięknie lata 1939 roku.
Skok od codzienności do wojny
Gdy dzisiaj myślimy o tych zdaniach, rozumiemy dlaczego zauważyliśmy je tak wyraźnie. W tym ogromnym zamęcie rzadko mówiło się o trywialnych sprawach takich jak prognoza pogody.
Warszawa pod atakiem
Lato 1939 roku było rzeczywiście piękne, a życie w Warszawie toczyło się normalnie. Nikt nie wiedział jeszcze, że rano dziewiętnastego września grom z bombowców wyrwie ich z łóżek.
Reakcja na pierwszy szok
Miasto szybko zamieniło się w stos gruzów po ataku Niemcy bombardowali wszystko bez wyjątku. Kościoły, szpitale i domy zwykłych ludzi przestały istnieć.
Instynkt ucieczki
Ludzie wykazują się dwiema klasycznymi reakcjami na stresującą sytuację: albo coś zaciągają, albo uciekają. Ta druga była szczególnie widoczna w pierwszych dniach września.
Co zabierać ze sobą?
Gdy mówimy o jakimkolwiek konflikcie zbrojnym ludzie próbują spakować wszystkie swoje rzeczy. Jeśli nie udaje im się tego zrobić to przynajmniej najcenniejszą część majątku.
Omyłki w przewidywaniach
Wielu ludzi myślało, że wojna potrwa krótko i Wielka Brytania z Francją wypowiedzą Niemcom wojnę. Niektórzy nawet przewidzieli paradę zwycięstwa na ulicach Berlina.
Trauma zwykłych obywateli
Wojna to nie tylko polityka czy ruchy wojsk, ale przede wszystkim tragedia zwykłych ludzi. Patrząc na twarze mieszkańców Warszawy widzimy ich strach i rozpacz.