Jako redaktor serwisu Kurier Sądecki zwracam uwagę na kolejne rozdziały sprawy oświadczenia majątkowego prezydenta Nowego Sącza, Ludomira Handzla. Urzędnicy wojewódzkowie pośpieszyli teraz z oficjalnym komunikatem stwierdzającym brak uchybień w dokumentacji za rok 2025. Kluczowym argumentem obrony jest data sporządzenia oświadczenia, która odnosi się do stanu rzeczy na dzień trziesiątego pierwszego grudnia poprzedniego roku kalendarza.
Przeciwieństwo pełnienia funkcji w Zgierzu
Zgodnie z wyjaśnieniami przedstawionymi przez zastępczynię dyrektora wydziału prawnego i nadzoru, organ nie stwierdził błędów mimo wcześniejszych doniesień. Prezydent Miasta Nowego Sącza sprawował funkcję członka rady nadzorczej wyłącznie w okresie od stycznia do listopada 2025 roku.
To oznacza, że na moment sporządzania dokumentu prezydent już nie zasiadał w tym gremium i zgodnie z przepisami nie musiał wpisywać pełnionej funkcji. Jednakże dochód uzyskany z tytułu tej pracy został ujęty we wniosku jako przychody z działalności wykonywanej osobiście.
Kwota przekraczająca oczekiwania
W oświadczeniu wpisywana kwota wyniosła 63 340,09 zł. Analiza tej sumy pozwala na wniosek, że prezydent otrzymywał regularne wynagrodzenie za swoją pracę w Zgierzu.
Ponieważ posiedzenia rady odbywają się średnio raz na miesiąc, a czasami tylko w trybie online, obliczenia wskazują na bardzo wysokie stawki godzinowe lub miesięczne. Przyjmując standardową liczbę miesięcy pracy wynoszącą około dziesięciu zysk prezydenta wynosił ponad sześć tysięcy złotych rocznie.
Tak wysoka kwota za zasiadanie w radzie nadzorczej odległego o 400 kilometrów miasta budzi wiele pytań u czytelników i ekspertów. Czy tak wysokie wynagrodzenie było uzasadnione rzeczywistym zaangażowaniem prezydenta w sprawy spółki?
Nie otrzymaliśmy dotychczas żadnych szczegółowych informacji na ten temat ani od samego Ludomira Handzla, ani od zarządu Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
System naczyń połączonych
Sprawa ta nie jest jednak izolowana przypadkiem i ujawnia ona szersze mechanizmy funkcjonowania samorządowych spółek. W Zgierzu prezydent Handzel wszedł w skład rady nadzorczej na prośbę Przemysława Staniszewskiego, prezydenta tamtejszego miasta.
Stanisław był uprzywilejowanym udziałowcem TBS i właśnie on złożył wniosek o powołanie nowosądeckiego burmistrza do rady nadzorczej. Prezydent Handzel tłumaczył swoje działania chęcią udzielenia wiedzy w zakresie spółek prawa handlowego.
Warto jednak zauważyć, że prezes MPGL ze Świętochłowic znalazł się później w radzie naszego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Jest to przykład wzajemnych wymian kadrowych między samorządami różnych województw.
Inne przypadki pominięć
Nie tylko prezydent Handzel korzysta z luki w systemie nadzoru majątkowego, lecz także jego zastępca Artur Bochenek. W swoim oświadczeniu za ubiegły rok wpisał członkostwo w radach MPGK w Tarnowie i Gorlicach.
Jednakże pominał on swoje stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Lokalowej w Świętochłowicach. Było to możliwe, ponieważ funkcję tę sprawował dopiero od lipca 2025 roku i do końca roku nie był jeszcze wpisany na stałe.
Podobne schematy można obserwować również w innych spółkach zależnych samorządów z Nowego Sącza. W Radach Nadzorczych STBS, MPEC czy Sądeckich Wodociągów zasiada wielu przedstawicieli otoczenia władz z Tarnowa i Świętochłowic.
Tajemnica zatrzymania CBA
W tle tych finansowych manewrów stoi kwestia zatrzymania prezydenta Handzla przez Centralne Biuro Antykorupcyjne pod koniec października. Było to związane z podejrzeniami o korupcję w przetargach unijnych.
Nie znamy do dziś dokładnego powodu rezygnacji prezydenta z funkcji członka rady nadzorczej TBS jesienią 2025 roku. Nie wiadomo, czy decyzja ta podjęta została przed zatrzymaniem przez CBA, czy tuż po głośnym aresztowaniu.
Formalnie wykreślenie z Krajowego Rejestru Sądowego nastąpiło dopiero w listopadzie 2025 roku. Prezydent Handzel jednak we własnych wyjaśnieniach podawał datę końcową na dzień piątego listopada, co sugeruje wcześniejszą zmianę statusu.
Brak odpowiedzi od władz
Zapytaliśmy za pośrednictwem Biura Prezydenta o wysokość wynagrodzenia i liczbę wyjazdów do Zgierzu. Nie otrzymaliśmy żadnych konkretnych dopowiedzi ani szczegółowych informacji.
Urząd Wojewódzki ograniczył się do stwierdzenia, że otrzymał wyjaśnienia od prezydenta i organ nadzoru zakończył postępowanie sprawdzające bez uchybień. Nie udostępniono jednak żadnych dokumentów potwierdzających wysokość stawek godzinowych.
Prezes zgierskiego TBS również odmawia odpowiedzi na pytania o szczegóły finansowe tej umowy. Może to świadczyć o chęci ukrycia prawdziwej skali dochodów z tego tytułu przed opiniami publiczną.
Luki w systemie nadzoru
Przykład prezydenta Handzla potwierdza teorie dotyczące luk i niejasności w systemie składania oświadczeń majątkowych. Samorządowcy często wykorzystują przerwy między sprawowaniem funkcji a wpisem do rejestrów na swoje korzyści.
System ten pozwala na dorabianie się z tytułu pełnienia funkcji w spółkach powiązanych, nie ujawniając przy tym wszystkich szczegółów. Jest to praktyka szeroko rozpowszechniona i trudna do opanowania przez organy nadzoru.
Warto monitorować dalszy rozwój tej sprawy oraz ewentualne nowe doniesienia medialne dotyczące finansowych interesów samorządowców z Nowego Sącza. Każda nowa informacja może zmienić obraz sytuacji i ujawnić kolejne szczegóły.