Informacje

Małopolskie

Mikroplastiki w krwi: czy oczyszczanie to mit?

Rodzice z dziećmi spacerują w parku, gdzie lekarz ratownik demonstruje metody unikania kontaktu z gąsienicami dębówki, co podkreśla znaczenie bezpieczeństwa i świadomości ekologicznej.
Zdjęcie przedstawia scenę edukacyjną z parku, gdzie lekarz ratownik (lub pracownik służby zdrowia) prowadzi grupę rodziców i dzieci. Głównym tematem rozmowy jest zagrożenie ze strony gąsienic dębówki oraz innych alergenów przyrodniczych. Lekarz demonstruje bezpieczne zachowania podczas spaceru, ucząc, jak unikać kontaktu z potencjalnie niebezpiecznymi organizmami na ziemi. W tle widoczne są inne osoby, które obserwują zajęcia. Cała scena podkreśla wagę wiedzy o bezpieczeństwie zdrowotnym i ekologicznym w przestrzeni publicznej. Obecność lekarza ratownika sugeruje, że wydarzenie ma charakter prewencyjny i edukacyjny, mający na celu podniesienie świadomości mieszkańców na temat zagrożeń alergennych. Jest to ważne dla rodzin z dziećmi spacerujących po parkach w sezonie występowania takich organizmów. Kontekst wizualny: Parkowy krajobraz, grupa ludzi (rodzice i dzieci), profesjonalista medyczny, tablice informacyjne dotyczące zagrożeń.

Źródło: eccoapi

Aktor Orlando Bloom poddał się kontrowersyjnej procedurze medycznej, która obiecuje usunięcie mikroplastików z organizmu. Jednak eksperci wskazują na brak dowodów naukowych potwierdzających skuteczność takiego leczenia w tym konkretnym przypadku. W rzeczywistości istnieje ryzyko, że sama procedura może zwiększyć ilość szkodliwych cząsteczek we krwi pacjenta.

Jak pisaliśmy wcześniej, przez las możemy mieć do czynienia z nową procedurą medyczną o wątpliwej jakości.

Procedura oczyszczania krwi

Niedawno aktor Orlando Bloom opublikował zdjęcie na swoich mediach społecznościowych, przedstawiające go podczas zabiegu mającego usunąć mikroplastiki z organizmu. Klinika twierdziła, że proces ten pozwala wyeliminować od 90 do 99 procent tych szkodliwych substancji.

Co to jest fereza?

Nic z tej metody nie jest nowością w świecie medycyny. Od lat stosujemy techniki oczyszczania krwi, na przykład podczas izolowania komórek macierzystych hematopoetycznych lub leczenia chorób nerek poprzez dializę.

Jak działa fereza?

Polega ona na pobraniu krwi z organizmu pacjenta i jej przepuszczeniu przez zewnętrzne urządzenie, gdzie następuje proces odśrodkowania. W tym momencie szkodliwe elementy są oddzielane od czerwonych krwinek.

Dlaczego metoda może być niebezpieczna?

Istnieje niezaprzeczalny dowód na to, że techniki te działają w kontekście usuwania konkretnych patogenów. Problem pojawia się jednak przy mikroplastikach. Badania sugerują, że pacjenci poddawani dializie mogą mieć nawet więcej tych cząsteczek we krwi po zabiegu.

Rolę odgrywają rurki

Przyczyną tego zjawiska są elementy używane w maszynach. Rurki, przez które przepływa krew, wykonane są z plastiku i podczas kontaktu uwalniają własne mikroplastiki do krwiobiegu pacjenta.

Nie ma dowodów na skuteczność

Składniki maszyn również mogą być produkowane z tworzyw sztucznych. Dlatego istnieje duże prawdopodobieństwo, że taka procedura faktycznie zwiększa ekspozycję organizmu na mikroplastiki zamiast ją zmniejszać.

Sceptyczni wobec reklam

Nie twierdzimy, że to musi być prawdą w każdym przypadku. Jesteśmy jednak pewni, że nie ma obecnie dowodów naukowych potwierdzających obietnice klinik oferujących takie usługi oczyszczania krwi.

Słowa kluczowe

Lokalizacje