Informacje, Wiadomości

Polskie Pionierzy Podwodnej Nawigacji: Historia Drzewieckiego i Hoffmana

Fizyka łodzi podwodnych i rzut oka na polskich i nie tylko, pionierów podwodniactwa. Errata: Fulton nie inspirował się nazwą Nautilusa Verne'a, bo powieść jeszcze nie istniała :) Było na odwrót - Verne nadał nazwę po Fultonie. Przykładowe źródła: - Polscy pionierzy podwodnej żeglugi, Petrek, Miniat

Jakubus, postać kojarzona z kapitanem Nemo czy Jamesem Cameronem, to często używane skojarzenia, które jednak zasłaniają na naszych oczach prawdziwych bohaterów z naszej własnej historii. Mamy również pionierów nawigacji podwodnej, którzy pochodzą z czasów, gdy podróżowanie pod wodą było ostatnią rzeczą, której byśmy się spodziewali. Jednym z naszych najbardziej znanych i wybitnych postaci w tej dziedzinie jest niewątpliwie Stefan Drzewiecki, prawdziwy wieczny geniusz, który pomijał szkołę, a mimo to przechodził ją z najwyższymi ocenami.

Rewolucyjna łódź Stefana Drzewieckiego

W 1877 roku Drzewiecki zbudował pierwszą łódź podwodną, która zawierała wiele interesujących i oryginalnych elementów. Napęd łodzi był dostarczany przez siłę mięśni nóg operatora, co w tamtym epokę było niezwykłym osiągnięciem technicznym. Powyżej głowy operatora znajdowała się mała kupa obserwacyjna na bokach łodzi, wyposażona w otwory i wodoszczelne rękawice do nich przytwierdzone.

Drzewiecki wkładał swoje ręce z wnętrza łodzi do tych rękawic, aby obsługiwać sterowanie przytwierdzone do ścian na zewnątrz łodzi, oczywiście te rękawice były pod wodą. Zostały one zgniecione przez ciśnienie, więc gdy Drzewiecki chciał ich użyć, musiał zwiększyć ciśnienie w kabinie, aż zrównało się ze zewnętrzną skorupą. Był to jedyny sposób, aby dostać swoje ręce do środka, co czyniło łódź statkiem o zmiennym ciśnieniu atmosferycznym.

System balastu i wyporność

Podstawowym problemem wszystkich łodzi podwodnych jest wyporność, czyli umiejętność kontrolowania zanurzenia i wypłynięcia. Tylko wtedy, gdy było to pożądane, można było załadować wystarczającą ilość ołowiu, aby natychmiast zatopić łódź, ale była to podróż jednokierunkowa. Drzewiecki zamontował duże, zamknięte zbiorniki w łodzi, połączone ze światem zewnętrznym za pomocą zaworu.

Gdy łódź była w wodzie, wszystko, co musiał zrobić, to otworzyć zawór, woda wlewała się do zbiornika, a cała łódź stawała się o ujemnej wyporności. Gdy Drzewiecki chciał wypłynąć, otwierał drugi zawór, który pompował sprężone powietrze do zalanej zbiornika i wypychał wodę, dając łodzi dodatnią wyporność. To proste rozwiązanie jest nadal stosowane we wszystkich łodziach podwodnych dzisiaj.

Plan Jakuba Hoffmana

Wróćmy dalej do końca XIX wieku i postaci polskiego lekarza wojskowego Jakuba Hoffmana, który kilka lat przed trzecim podziałem Polski opracował plan budowy łodzi podwodnej. Hoffman planował zbudować łódź podwodną i użyć jej do odważnego ratunku Armii Krajowej Tadeusza Kościuszki z niewoli, uwięzionego w Twierdzy Piotrowej i Pawła.

Patriotyczne społeczeństwo, do którego należałem, przedstawiło pytanie, jak można uwolnić tego szlachetnego człowieka. Spośród wszystkich podanych metod żadna nie przypadła mi do gustu, więc wymyśliłem pomysł wynalezienia sposobu porwania go pod wodą z Petersburga. Mechanika połączona z fizyką i trzy tygodnie refleksji pomogły mi opracować plan pewnego rodzaju łodzi, w której można było, wedle własnej woli, nawet żeglować pod wodą lub na wodzie na morzu.

Niezbędne ograniczenia i sukcesy

Hoffman nigdy nie zbudował swojej łodzi i nie uratował Kościuszki z niewoli, ponieważ Kościuszko został uwolniony wcześniej, ale niektóre źródła wskazują, że projekt Hoffmana został później przeniesiony do Paryża. Tam Amerykanin Robert Fulton go zobaczył i zbudował łódź bardzo podobną do projektu Hoffmana, również zdolną do żeglowania zarówno pod wodą, jak i na wodzie za pomocą żagla.

Fulton nazwał swoją łódź Nautilus, inspirowany powieścią, co pokazuje, jak polskie pomysły mogły wpłynąć na światową technologię. Mimo że Hoffman nie zrealizował swojego planu, jego praca była fundamentem dla dalszych odkryć. My, jako potomkowie tych wynalazców, możemy być dumni z tego, że nasi przodkowie tworzyli maszyny, które zmieniały sposób patrzenia na ocean.

Dziedzictwo polskich wynalazców

Historia tych dwóch postaci uczy nas, że innowacje często rodzą się z potrzeby i patriotyzmu. Drzewiecki i Hoffman dowodzą, że polska inteligencja była w stanie rozwiązywać skomplikowane problemy inżynieryjne bez nowoczesnych komputerów. Ich metody i rozwiązania są wciąż aktualne i inspirują inżynierów na całym świecie.

Warto pamiętać, że rozwój nawigacji podwodnej nie był dziełem jednego człowieka, lecz wynikiem pracy wielu pokoleń. Nasze własne pionierzy, mimo trudnych warunków politycznych i technicznych, kładli kamienie pod budowę nowoczesnego floty podwodnej. Ich historia jest ważną częścią naszej tożsamości narodowej i kultury technicznej.

Słowa kluczowe