Informacje

Dlaczego skóra na dłoniach i stopach się marszczy pod wodą

Wodne zmarszczki - z pewnością zauważyłaś/łeś je kiedyś u siebie w trakcie kąpieli, prysznicu czy stania na deszczu. Dlaczego powstają? Czy czemuś służą? Jakie są hipotezy na ten temat? Dowiesz się tego, oglądając ten film. :) O czym chcesz się dowiedzieć w następnym odcinku? Daj nam znać w komenta

Wiele osób zastanawia się, dlaczego po kilku minutach kąpieli, prysznicu czy stania na deszczu, skóra na naszych dłoniach i stopach zaczyna się pomarszczać. Gdy byłam mała, mama mówiła mi, że jest to wskazówka, że czas wychodzić z wanny, ale oczywiście pomarszczone palce nie służą do wyznaczania czasu kąpieli.

Obalenie teorii osmozy

W wielu artykułach możemy przeczytać, że charakterystyczne marszczenia są wynikiem osmozy, czyli przepuszczenia cząsteczek wody przez półprzepuszczalną błonę skóry. Innymi słowy, nasza zewnętrzna warstwa skóry nasiąka wodą, zwiększa się jej powierzchnia przez co się marszczy.

Prawda jest jednak taka, że ta teoria została już obalona w latach 30. XX w. Zauważono wtedy coś niezwykłego. Palce, które w wyniku wypadku zostały odcięte, a następnie z powrotem przyszyte, nie marszczyły się pod wodą, nawet, gdy moczyły się cały dzień.

Rola układu nerwowego

Badacze doszli do wniosku, że ta różnica musi wynikać z przerwanych połączeń nerwowych, ponieważ nawet najlepszy chirurg nie jest w stanie połączyć wszystkich drobnych nerwów. Przyjrzano się całej sprawie dokładniej i okazało się, że za marszczenie się palców jest odpowiedzialny układ nerwowy.

Wysyła on sygnały do obkurczania się naczyń krwionośnych, co skutkuje odpływem krwi z palców, zmniejszeniem ich objętości i pomarszczeniem. Jako, że fenomen jest wywołany przez układ nerwowy, badacze doszli do wniosku, że wodne zmarszczki najprawdopodobniej pełnią jakąś funkcję.

Teoria lepszego chwytu

W 2010 r. grupa naukowców ze Stanów Zjednoczonych zaproponowała hipotezę mówiącą, że pomarszczona skóra poprawia chwyt w wilgotnych warunkach. Dobrą analogią będą tu opony samochodowe. Gdy panują suche warunki, najlepszą przyczepność zapewniają gładkie opony. Takie, jakie stosuje się w samochodach wyścigowych.

Gdy zaś jezdnia jest mokra, lepiej sprawują się opony z rowkami na bieżnikach. Rowki te odprowadzają wodę i przeciwdziałają poślizgom. Według tej teorii, zmarszczki na naszych palcach mają spełniać dokładnie taką samą funkcję.

Weryfikacja hipotezy

Przeanalizowano zdjęcia dwudziestu ośmiu pomarszczonych palców i porównano konfigurację rowków do struktur jakie występują przy formowaniu się rzek. Zauważono, że zmarszczki mają odwrotną strukturę, co ma sens, ponieważ rzeki akumulują wodę z różnych źródeł, a rowki na palcach, według tej hipotezy mają ją odprowadzać.

W 2013 roku, brytyjscy naukowcy postanowili tę hipotezę poddać próbie. Przeprowadzili eksperyment, w którym dwudziestu uczestników miało za zadanie przenosić szklane i ołowiane kulki z jednego pojemnika do drugiego. Raz mieli mniej suche, a raz mokre i pomarszczone ręce.

Wyjmowali też kulki z pojemnika, który raz był suchy, a raz wypełniony wodą. Doświadczenie wykazało, że gdy palce były pomarszczone, uczestnicy uwijali się z zadaniem o 12 % szybciej, co potwierdzało hipotezę, że wodne zmarszczki mają na celu poprawiać chwyt.

Kontrargumenty i nowe badania

Jednak rok później, doświadczenie to zostało powtórzone. Tym razem przez niemieckich naukowców na dwukrotnie większej liczbie uczestników. Nie stwierdzono żadnych znacznych różnic w osiągniętych czasach przenoszenia obiektów.

Mało tego, grupa tajwańskich naukowców przeprowadziła serię eksperymentów, w których badano tarcie i przyłożoną siłę przy przesuwaniu ręką po pręcie i przy ściskaniu sprężyny. Okazało się, że pomarszczone palce utrudniały te zadania i osiągnięto z nimi gorsze wyniki.

Wnioski z badań

Więc do czego służą nam pomarszczone palce? Czy hipoteza lepszego chwytu została obalona? Według neurobiologa, Marka Changizi, eksperymenty te nie oddają dobrze prawdziwych warunków, w jakich nasi przodkowie mogliby tę zdolność adaptacyjną wytworzyć, ponieważ w naturze nie trzeba nam było przenosić szklanych kulek.

Jeśli zmarszczki na nogach i rękach miały nam pomagać, to raczej wspinaniu się po drzewach i w bieganiu po śliskich kamieniach. Aby tę hipotezę faktycznie poddać próbie, stwierdził, że można byłoby zrekrutować ekspertów w parkourze, którzy mieliby za zadanie pokonywać tory przeszkód w mokrych warunkach.

Słowa kluczowe